Reklama
  • Wtorek, 22 października 2013 (11:05)

    Depresja poporodowa. Jak ją pokonać

Urodziłaś dziecko, wiesz, że powinnaś być szczęśliwa, ale... czujesz głęboki smutek. Jak sobie z nim poradzić i szybko wyjść z dołka?

Konsultacja: dr Leszek Lewandowski, ginekolog-położnik z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Blanka Wolniewicz

Reklama

Najpierw czułaś szczęście i ulgę, że już po wszystkim i że dziecko jest zdrowe. Rozpierały cię duma i miłość do maluszka. I nagle, kilka dni później – wszystko się zmieniło.

Zamiast radości pojawił się lęk, czy sprawdzisz się w nowej roli. Towarzyszy mu przygnębienie, płaczliwość i poczucie, że to wszystko po prostu cię przerasta.

Takie uczucia to objawy tzw. baby bluesa, czyli nagłego spadku nastroju, który pojawia się 3-4 dni po porodzie. U niektórych kobiet może trwać kilka godzin, u innych kilka tygodni. Czasem, przy braku odpowiedniego wsparcia, może przerodzić się w depresję poporodową.

Dlatego warto wiedzieć, skąd się biorą te wszystkie trudne emocje i w jaki sposób można sobie z nimi poradzić.

Wahania hormonalne, silne zmęczenie

Wahania hormonalne: Tuż po porodzie następuje potężny wyrzut oksytocyny i endorfin, które sprawiają, że szybko zapominasz o bólu porodowym i zakochujesz się w swoim maleństwie. Po kilku dniach poziom tych hormonów gwałtownie spada. Wydziela się za to dużo prolaktyny – hormonu, który odpowiada za produkcję pokarmu. Właśnie wtedy dopada cię gorszy nastrój.

Silne zmęczenie: Poród jest bardzo wyczerpującym doświadczeniem fizycznie i psychicznie. Aby się zregenerować, powinnaś dużo odpoczywać. Jest to jednak niemożliwe, bo maleństwo nie odróżnia jeszcze dnia od nocy i często płacze, wzywając cię do siebie. Jesteś więc w stanie ciągłej gotowości, by w razie czego odpowiedzieć na jego potrzeby.

Nawał pokarmu: Pojawia się zwykle w 3.-4. dobie po porodzie. Piersi stają się nabrzmiałe i mogą bardzo boleć. Podczas nawału maluszek może mieć trudności z przyssaniem się do przepełnionej piersi, co dodatkowo cię frustruje. Na szczęście, nawał pokarmu zwykle mija po dobie. Aby poczuć ulgę, przykładaj do piersi chłodne liście kapusty.

Zmiany w ciele: W okresie połogu kobieta nie czuje się dobrze. Piersi są duże i bolesne, pojawiają się krwawienia z dróg rodnych, brzuch wcale nie wrócił do poprzednich rozmiarów... To wszystko razem może być trudne do zaakceptowania. Wytrzymaj: za 6-8 tygodni będzie lepiej!

Poczucie „braku kompetencji”: Maluszek płacze, a ty nie wiesz, co robić. Czujesz, że nigdy nie będziesz umiała go wykąpać czy przewinąć tak sprawnie, jak robi to położna. Spokojnie – aby być dobrą mamą, nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji. Na razie bądź blisko brzdąca, przytulaj go, okazuj mu swoją miłość. Reszty z czasem się nauczysz, musisz po prostu nabrać doświadczenia.

Nie miej poczucia winy

To, że koleżanki tuż po urodzeniu dziecka tryskały radością, nie oznacza, że masz czuć się źle, ponieważ jesteś smutna i zdołowana. To nie twoja wina! Kiedy odzyskasz wewnętrzną równowagę, przekonasz się, że maleństwo będzie twoją największą radości.

Mów o swoich emocjach: Wbrew temu, co myślisz, nie jesteś jedyną matką, która boi się i nie wie, jak zająć się swoim dzieckiem czy traci głowę, słysząc jego płacz. Podziel się z kimś swoimi obawami. Musisz tylko wybrać odpowiedniego rozmówcę. Ważne, by była to osoba, która cię wysłucha i na której wsparcie na pewno będziesz mogła liczyć.

Poszukaj mam w podobnej sytuacji: Odezwij się do koleżanek ze szkoły rodzenia, idź do kawiarenki dla rodziców z maluchami albo wejdź na forum internetowe dla mam.

Korzystaj z pomocy bliskich: Z badań wynika, że w społecznościach, gdzie świeżo upieczona mama jest otoczona wsparciem bliskich, odsetek kobiet z baby bluesem czy depresją poporodową jest niewielki. Byłoby idealnie, gdybyś w pierwszych dniach po porodzie mogła skoncentrować się tylko na sobie i noworodku, a resztę obowiązków pozostawić rodzinie.

Nie odrzucaj pomocy mamy czy teściowej w obawie, że będą chciały wychowywać twoje dziecko „po swojemu”. Nie musisz korzystać z ich rad dotyczących pielęgnacji czy karmienia maluszka (wiele się zmieniło!). Ich obecność i pomoc dadzą ci poczucie bezpieczeństwa i większe szanse na odpoczynek.

Mogą np. ugotować obiad czy zająć się maluszkiem, podczas gdy ty się zdrzemniesz.

Wdrażaj też męża w opiekę nad dzieckiem: niech podaje ci malca do nocnego karmienia, pomaga przy kąpieli, uczy się go przewijać. Dzięki temu nie tylko odciąży cię w obowiązkach, ale też będzie budować z brzdącem bliską więź.

Gdy nie czujesz się lepiej

Od porodu minęło kilka tygodni, skorzystałaś z naszych rad, ale nie czujesz się ani trochę lepiej?

Brak ci energii, jesteś przygnębiona, nie potrafisz podjąć prostych decyzji (zmienić pieluchę czy jeszcze nie)? Masz bezpodstawne lęki (a może dziecko jest chore?) i ciągłe poczucie winy (ono tak często płacze, bo pewnie jestem złą matką)?

Poszukaj pomocy psychologa. Przyczyną twojego stanu emocjonalnego może być depresja poporodowa, z którą sama sobie nie poradzisz. Zapada na nią 10-20 proc. matek w ciągu 6 miesięcy od porodu. Przy depresji poporodowej pomoc terapeuty jest naprawdę niezbędna. A im szybciej ją otrzymasz, tym lepiej. Wreszcie będziesz mogła w pełni cieszyć się tym, że jesteś mamą!

Wsparcie kobiet i uważny partner

Świeżo upieczonej mamie łatwiej jest się odnaleźć w nowej sytuacji, gdy są przy niej inne kobiety, które mogą podzielić się z nią swoim doświadczeniem, dodać jej otuchy i siły. W początkach macierzyństwa ważną rolę odgrywa również partner. Jego pomoc przy dziecku, troska i czujność mogą zapobiec pojawieniu się u mamy depresji poporodowej.

Gdzie szukać pomocy?

● Antydepresyjny telefon fundacji ITAKA 22 654 40 41 (pon. i czw. w godzinach 17.00-20.00).

● Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna 22 425 98 48 (pon.– pt. 17.00-20.00; sob. 15.00-17.00).

● Telefon fundacji rodzić po ludzku 22 887 78 77 (pon.– pt. w godzinach 11.00-16.00).

Więcej na temat:depresja | Nie | dziecko

Zobacz również

  • Pierwsze tygodnie po porodzie mogą być dla ciebie trudne. Sprawdź, jak poradzić sobie z najczęstszymi dolegliwościami w tym okresie. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.