Zabezpieczenia przeciwpożarowe uniemożliwiają maluchowi rozbuchanie pożaru w naszym domu, w którym sam mógłby zginąć razem z nami. Dzieci mają tendencję do wkładania rączek w kontakt, który jest zazwyczaj zainstalowany tak nisko, że raczkujący niemowlak bez problemu może się do niego dostać. Jest to problem dla rodziców, bo mimo że można kontakt zabezpieczyć, to dzieci i tak go odbezpieczają i wkładają tam ręce albo przedmioty, które przewodzą prąd. Stwarza to oprócz bezpośredniego zagrożenia życia zagrożenie pożarem. Dlatego zabezpieczmy się trzymają gaśnice w domu. To jest przedmiot, który być może nigdy się nie przyda i który zagraca tylko nasz dom, ale warto go mieć, bo jeśli wybuchnie pożar, będzie sobie wyrzucali do końca życia, ze nie mieliśmy gaśnicy. Warto mieć też w głowie plan drogi ewakuacyjnej, chociażby mglista koncepcję tego, co zrobić, kiedy wybucha pożar, to znaczy, gdzie mamy pójść, którą drogą w naszym domu. Nawet jeśli do końca nie uświadamiamy sobie takich myśli, to w razie pożaru nagle wszystko nam się przypomni.