Dzień ślubu jest dla młodej pary bardzo ważny. Ceremonia zaślubin, podczas której przyrzekamy sobie miłość i wierność do końca życia z pewnością jest czymś szczególnym i najważniejszym w tym dniu. Jednak po mszy w kościele zaczyna się wesele, zabawa do białego rana. A czy ktoś z nas wyobraża sobie takie przyjęcie bez oczepin. Z pewnością nie. Jest to tak stary zwyczaj, bez którego nie może się odbyć żadne przyjęcie weselne. Goście czekają na ten moment z utęsknieniem. I gdyby tego zabrakło z pewnością większość z nas byłaby rozczarowana. Co mówi nam słowo oczepiny? Przede wszystkim dobrą zabawę, dużo śmiechu i żartu. Wszystko oczywiście należy brać na żarty, ponieważ jest to czas, kiedy należy się bawić i śmiać z samego z siebie. Każde oczepiny zaczynają się o północy i pierwszą zabawą jest łapanie welonu i musznika. Podczas rzucania welonu i musznika odpowiednio wszystkie panny oraz wszyscy kawalerowie zbierają się w kółku i tańczą do momentu, kiedy muzyka przestanie grać. Pierwsza welon rzuca pani młoda i panny zgromadzone w kółku nie mogą dopuścić, aby welon spadł na ziemię. Źle to wróży, ponieważ jeśli welon upadnie to każda zostanie starą panną. Osoby, które złapią welon i musznik od tej chwili przejmują miano nowej pary młodej i wróży to, że najwcześniej spośród wszystkich gości weselnych staną na ślubnym kobiercu, niekoniecznie razem. Oczepiny nie kończą się tylko na łapaniu welonu i musznika, wśród zabaw są konkursy przeznaczone dla gości weselnych, jak również dla pary młodej. Oczepiny kończą się tak zwanym „zbieraniem na wózek”.